Tu jesteś:

Blog firmowy Trustnet

Marketing polityczny – dlaczego warto być obecnym w Internecie?

marketing_politycznyNa przestrzeni października i listopada odpowiadaliśmy za obsługę techniczną portalu wyborywczestochowie.com. Zebrano 85 wypełnionych formularzy od kandydatów na Radnych Miasta Częstochowy i 16 ankiet od kandydujących do Sejmiku Wojewódzkiego w okręgu szóstym. W międzyczasie musieliśmy korygować wyniki sondażu dostępnego na stronie i zabezpieczyć przed masowymi „klikaczami” – nastąpił wzrost dla jednego z kandydatów w ciągu bardzo krótkiego czasu. Oddano prawie 3.000 opinii, a sama witryna przekroczyła 31.000 odwiedzin. Końcowy wniosek nie napawa jednak optymizmem – prawie 300 osób wolało pozostać dla wyborców anonimowymi.

Na tym nie polega powszechność wyborów. Mieliśmy wrażenie, że kandydaci nie chcieli być rozpoznani. Wypełnienie formularza zajmowało mniej niż 5 minut czasu, a nie zgłosiły się nawet wszystkie „jedynki” z pięciu obwodów. Prawie cała uwaga sztabów wyborczych koncentrowała się na metodach kampanii outdoorowej i oplakatowaniu miasta. Koszty z tym związane faworyzują pewną część kandydatów, innych odcinając. Skuteczna kampania nie istnieje bez Internetu, o czym zbyt wielu kandydujących zapomina. Z odpowiednią strategią kampania w Internecie może przynieść większy rozgłos przy mniejszym budżecie. Wystarczy, że kandydat zrezygnuje z bycia anonimowym.

Funkcję Internetu w życiu polityka można podzielić na dwa rozdziały – codziennie i w okresie kampanii wyborczej. Opierając się na naszych najnowszych doświadczeniach, zebraliśmy 5 powodów, dla których nie warto lekceważyć Internetu w marketingu politycznym.

  • Przekaz wysyłany do wyborców jest w pełni autorski – kandydat zachowuje kontrolę nad treścią i formą komunikatów bez względu na miejsce ich umieszczenia (blog, portal społecznościowy, własna strona internetowa) i autora (własny wpis lub przez wyznaczoną osobę),
  • Internet pozwala na dłuższą obecność. Zauważmy, że tradycyjne media, jak radio, telewizja i prasa nie pozwalają na utrwalenie własnego wizerunku u wyborcy. Ograniczony jest do czasu trwania spotu, wywiadu lub długości tekstu. Nie zawsze da się wrócić do treści. W sieci dostępność nie jest ograniczona czasem i lokalizacją – strona internetowa działa przez cały czas, a zainteresowani mogą na nią trafić w każdej chwili.
  • Sieć pozwala na komunikację dwustronną. Kontakt nie jest ograniczony przez pośredników – wyborca posiada możliwość bezpośredniego kontaktu z politykiem poprzez dostępne kanały (jak e-mail). Analogiczna sytuacja dotyczy polityka – jego możliwość kontaktu z wyborcami wzrasta.
  • Komunikat tradycyjną metodą (ulotki, plakaty) do wyborcy dostaję się dłuższą drogą, w której potrzebny jest czas. Nie zawsze też dociera do zwolenników. Sprostowania w mediach ograniczone są decyzjami redakcyjnymi. W sieci informacja stworzona przez polityka dociera do odbiorców w ciągu kilku minut.
  • Tradycyjne media co roku tracą odbiorców. Internet z każdym rokiem staje się coraz większy.

Poniżej przedstawiamy 3 praktyczne przykłady, dla których warto być obecnym w Internecie.

  • We wrześniu 2011 roku CBOS zapytał w swoim sondażu (przed wyborami do Sejmu), skąd wyborca bierze informację o kandydacie. Internet przegrał z telewizją i prasą, zremisował z radiem, ale wyprzedził znacząco znajomych i billboardy.
  • W 2009 roku statystyki zapowiadały, że frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego będzie niska. Rozpoczęto wówczas kampanię frekwencyjna, w której Internet pełnił role głównego elementu.
  • Wszystko zaczęło się w 2008 roku, gdy sztab wyborczy Barracka Obamy po raz pierwszy wykorzystał w tak innowacyjny sposób Internet, przenosząc do sieci dużą część kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych.
Autor: 15 grudnia 2014